Wpisane 17:33, 16 marzec 2009 przez admin

Na światowych serwisach informacyjnych pojawiły się dwa tragiczne newsy dotyczące jednego piłkarza - są sprzeczne, ale łączy je jeden wspólny mianownik - podczas meczu w irackim mieście Hilla kibic zastrzelił piłkarza.

Tak solidnej formacji obronnej w piłce nożnej jeszcze nie było. Fakt, czasami trener wystawia 4 piłkarzy z tyłu, czasami nawet 5ciu, ale jest sposób jak o nieskończoną ilość obrońców powiększyć obronę swej druzyny i to do ‘śmiertelnych’ rozmiarów. Tylko, że tak można jedynie w Iraku. Chyba, że jeszcze gdzies na podwórkowych boiskach. Dokładnie nie wiadomo jak to było, ale jeden z obrońców swojej drużyny prawdopodobnie w celu powstrzymania napastnika przeciwej drużyny przed strzeleniem bramki, strzelił mu w sam środek czoła. W ten sposób uratował mecz. A były to ostatnie minuty :)

Więcej => http://www.zczuba.pl/zczuba/1,90957,6386803.html

Wpisane 17:14, 16 marzec 2009 przez admin

Mam milion kompleksów z powodu starego, tłustego wyglądu. Największy z nich to otyłość brzuszna, brak talii i rozstępy.

Po prostu telewizja w Polsce kopiuje bądź sama wpada na świetne pomysły, by przyciągnąć widzów to telewizora.. W tym artykule (http://kobieta.gazeta.pl/wysokie-obcasy/1,53581,6363723.html) zostało wszystko przedstawione.. Jak brzydkie, otyłe baby mogą poczuć się piękniejsze. Ktoś wymyślił dwa w jednym: sposób na zarabianie pieniędzy w telewizji oraz zajebiście absurdalny pomysł na to, żeby dać jednej czy drugiej grubej kobiecie poczucie uwielbiania przez ludzi. Powstaje pytanie: kto to do cholery będzie oglądał? Wydaje mi się, że widzami będą babki tych samych rozmiarów, które będą zazdrościć swoim ‘współwagowczyniom’, że te lansują swe grube dupy w telewizji.. No i przy tym będzie to znakomity czas antenowy na sprzedanie pod reklamę jakiegoś odchudzającego reparatu, bądź zakreklamowanie nowo odpalonej restauracji z hamurgerami bez tłuszczu..

Przecież żaden facet nie siądzie i nie będzie oglądał takiego programu, skoro może poczekać do 23 i obejrzeć fajniejsze babki i to niekoniecznie w bieliźnie. Jest jeszcze żona (pewnie też lepsza wizualnie). Żadna ‘akceptująca swoja wagę’ kobieta też nie obejrzy, bo obawia się, że będzie tak niedługo wyglądać i woli nie patrzeć na coś takiego ‘na zaś’. Jasne, że jest to sposób na wszelkie płacze związane z grubą dupą, wiszącym brzuchem większym niż cycki.

Kobieto, albo akceptujesz się taką jaka jesteś, albo weź się do cholery za siebie. Faceci raczej mają dość słuchania płaczów ‘o jaka ja gruba’ i patrzenia jak pomiędzy szlochem a wciągnięciem zawartości nosa do przełyku wcinacie kolejnego hamburgera zamiast wziąć się w garść i troche pobiegać, zająć się jakąś dietą, czy nawet pójść do sklepu po soczek z marchwi.

Ja tego na pewno nie będę oglądał..

Niedowary-kurw*a-godne..

Wpisane 21:46, 22 wrzesień 2008 przez admin
Przychodzi dresiarz do biblioteki: - Poproszę jakąś książkę, nauczyciel każe mi poczytać! Bibliotekarka patrzy na niego i widząc twarz wykazującą na IQ < 60 proponuje: - Może coś z literatury lżejszej? - Może być ciężkie, furom przyjechałem!
Dresiarz – istota wysportowana, wygadana, przebojowa, skuteczna w negocjacjach w cztery oczy. Amator kwaśnych jabłek. Bez kompleksów. Trochę raptus. Lubi przypierdolić. Jego hobby to spędzanie czasu na klatkach schodowych. Tam razem z „ziomami” kształtuje język ojczysty oraz przedstawia swój pogląd na świat (najczęściej dotyczy on „zajebistych dysek” lub „wykurwistych komur”). Język pisany „ziomali” charakteryzuje się wysokim poziomem ortografii. Podczas jednej wypowiedzi każdy „ziom” jest zobowiązany użyć co najmniej jednego słowa „kuuu…”

Sens życia dresiarzy polega na wyrywaniu jak największej ilości „lachonów”, jak najczęstszym szpanowaniu, jebaniu swoich wrogów oraz strzeżeniu się siary. Wrogami dresiarzy są: metale, punki, kujony, pedały i wszyscy ludzie, którzy mają większy iloraz inteligencji, niż dresiarze.

Dresiarze mają to do siebie, że „spuszczają łomot” lub „dają wpierdol”. Nie pytaj się dresiarza o to, za co „dostajesz wpierdol”, bo go to jeszcze bardziej zachęci do „spuszczania łomotu”. Jeśli nie wiesz, za co dostajesz wpierdol, to wpierdol dostajesz właśnie za to, ze nie wiesz, za co dostajesz wpierdol.

Trzeba zaznaczyć również, że dresiarz jest typową istotą stadną. Potrafią „dawać wpierdol” tylko, gdy jest go więcej, niż dwóch. Jeden dresiarz sra w gacie nawet na widok staruszki.

Tekst znaleziony na nonsensopedii. Czytaj wiecej na ten temat..

Wpisane 21:31, 24 kwiecień 2008 przez admin