Wpisane 21:35, 23 kwiecień 2008 przez admin

Każdy słyszał o igrzyskach, które mają się odbyć w Pekinie oraz o protestach anty-chińskich na całym świecie. Zatwardziali zwolennicy wolnego Tybetu przy każdej okazji dają wyraz swoim przekonaniom. Gaszenie znicza olimpijskiego, protesty olipijczyków, różne wiece i demonstracje. Ja tylko słuchałem lub czytałem o tym co się dzieje i nie próbowałem jakoś głębiej wejść w ten temat. Myślałem sobie: “tak, oni mają racje, Tybet powinien być wolny jeśli tylko tego chce”. Dzisiaj jednak trafiłem na artykuł Dużego Formatu zamieszczony w portalu gazeta.pl. Robi naprawde wrażenie. Po przeczytaniu tego stwierdziłem, że trzeba jednak zagłębić się w ten temat bardziej i w jakikolwiek sposób pomóc Tybetańczykom. Może właśnie poprzez przekazywanie informacji dalej, żeby ludzie nie żyli w niewiedzy jak jeszcze ja niedawno. Stąd ta notka. Poniżej cyctaty z artykułu - zdania, które przekazują tę sytuacje ogólnikowo - oraz link bezpośrednio do strony z artykułem.

“.. od początku chińskiej okupacji Tybetu od tortur zmarło blisko 180 tysięcy Tybetańczyków. Do lat 70. na thamzingach, czyli “wiecach walki klas”, które często kończyły się zatłuczeniem więźnia, zamęczono 93 tysiące osób, zaś samobójstwa (także w więzieniach i aresztach), nie wytrzymując tortur, popełniło 9 tysięcy.”

“.. specjalny sprawozdawca ONZ ds. tortur stwierdził, że praktyka stosowania tortur ma w Chinach “charakter powszechny”.

“Biją po nerkach, stawach, łokciach. Trzymają więźniów w nienaturalnych pozycjach, np. z rękami skutymi na plecach kajdankami zaciskającymi się przy każdym ruchu. Albo na klęczkach, z brodą opartą na poręczy krzesła.”

“Mniszki są gwałcone za pomocą elektrycznych pałek.”

“Więźniów używa się też do celów pseudomedycznych. Pobiera się im - bez znieczulenia - płyny ustrojowe, np. płyn mózgowo-rdzeniowy, żółć i krew, w ilościach zagrażających życiu.”

Jeszcze pare krótkich filmów. Robią wrażenie.

Przeczytaj http://www.gazetawyborcza.pl/1,75480,5134837.html